Facta, non verba!
Filozoficzny bit.
Ktoś kiedyś powiedział, że “życie jest sztuką priorytetów”. Kierując się tą myślą zauważyłem, że hierarchia ważności, to nic innego jak struktura o cechach obiektywnego doboru tego, na czym nam najbardziej zależy. Wdrażając taką postawę można wyraźniej zarysować kontury przyszłości, nadając kierunek i sens temu co robimy oraz skuteczniej realizować wytyczone zadania.
Zastosowałem tą metodę półtora roku temu, decydując się na “pełnoetatowy” rozwój projektu PPCG. Dzięki polityce małych kroczków i pracy zespołowej zrealizowaliśmy większość wspólnie ustalonych celów. Efekt był na tyle zadowalający, że pojawiły się kolejne pomysły i propozycje związane z naszą dotychczasową działalnością. Niestety, ostatnio życie zaczęło narzucać zupełnie inny bieg zdarzeń – odbiegający od “Wielkiego Planu” – coraz częściej skupiając moją uwagę i czas na innych zadaniach. Powrócił drażliwy dla mnie temat studiów, który okazał się “złem ostatecznym”, na szczęście tylko w teorii. W praktyce bowiem, przy odpowiednim nakładzie pracy przekonałem się, iż studia mogą dać wiele satysfakcji i nieocenionej wiedzy. Zaangażowałem się do tego stopnia, że moja obecność przy projekcie PPCG spadła ze sporadycznej do równej zeru. W efekcie większość zaplanowanych, tegorocznych zadań nie miała okazji ujrzeć światła dziennego, a społeczność zaczęła wątpić w ich realizację. Niewątpliwie jest to moja wina i zamierzam to naprawić.
Właściwa technika jest kluczem do sukcesu.
W związku z decyzją zacząłem zastanawiać się, czy jestem w stanie pogodzić ze sobą dwa równie istotne priorytety. Ważnym jest wypracowanie kompromisu między owocnym rozwojem projektu oraz pomyślnym postępem spraw na uczelni. Zacząłem od dogłębnej analizy źródła wcześniejszych problemów z zaangażowaniem mojej osoby w progres dotyczący PPCG. Niewłaściwa umiejętność gospodarowania czasem i częsta utrata motywacji to kwestie personalne, które wziąłem na warsztat. Projekt również wymaga przeprowadzenia “dogłębnej restrukturyzacji”. Przede wszystkim usprawnić należy sprawy związane z administracją projektu, przydzielić nowe zadania dla sprecyzowanego i oficjalnie działającego zespołu oraz wyselekcjonować i udostępnić materiały dydaktyczne. W tym wszystkim uwzględniony zostanie głos społeczności, dlatego też zależy mi na uzyskaniu jej zaangażowania i pełnego zaufania. Jak tego dokonać?
Faza pierwsza – punkt zaczepienia.
Projekt PPCG obchodził niedawno swoje trzecie urodziny, osiągając pewną dojrzałość. W związku z czym, nadszedł czas podsumowań w postaci raportu, który posłuży mi do skutecznej analizy naszej działalności. W ten sposób zdecydowanie prościej jest ustalić braki związane z funkcjonowaniem projektu, w tym osiągnięcia, porażki oraz skutki jakie ze sobą niosą. W raporcie znajdą się wnioski ze statystyk Google Analytics, IRC’a i forum, które posłużą do precyzyjnego określenia zapotrzebowania społeczności i kierunku, w którym to wszystko zmierza. Warto będzie zamieścić w nim bazę kontaktów wszystkich osób, firm i instytucji związanych z PPCG, włącznie z programem partnerskim/sponsorskim obejmującym daną współpracę. Z góry zapewniam, iż ze względu na troskę o dane personalne osób w to zaangażowanych, raport zostanie udostępniony do wglądu jedynie dla wybranej grupy figurantów.
Faza druga – team play.
To ludzie budują społeczność, stając się jej najważniejszym organem. Dlatego też, na podstawie planowanego bilansu, rozpocznę od przywrócenia kontaktów z dotychczasowymi współtwórcami PPCG. Podejmę próbę utworzenia i przygotowania kompletnego zespołu, działającego w ściśle zorganizowanej strukturze i o bardziej formalnym charakterze. Wspólnymi siłami ustalimy szczegółowy harmonogram działań wraz z strategią wykonania poszczególnych zadań. Z pewnością dołożę wszelkich starań do nawiązania bliższej współpracy z Python Software Foundation, której to owocem, miejmy nadzieje, będzie zmiana domeny projektu czy innych prywatnych zasobów, z których aktualnie korzystamy. Bardzo zależy mi na sukcesywnym przebiegu całej akcji, dlatego też z pewnością wykorzystam wszystkie dostępne środki, by przekonać Community do dalszego rozwoju projektu PPCG.
… a na zakończenie.
Zyskać utracone zaufanie nie jest łatwo. Mam wielką nadzieję, że w najbliższym czasie, przy odpowiedniej dawce inicjatywy i pracowitości, uda mi się zrealizować wytyczone cele. Wydaje się, że w ciągu tych kilku miesięcy nieobecności i stagnacji, udało mi się dojrzeć do przeprowadzenia kilku mini-rewolucji dotyczących oblicza polskiej społeczności Python’a. Nadszedł najwyższy czas na zmiany!
Informacji o postępie prac oczekujcie na moim blogu i oficjalnej stronie PPCG.
Trzymajcie kciuki i niech Moc będzie z Wami!
Mega pozytywne plany i wiele pracy do wykonania. Ja ze swojej strony trzymam kciuki i służę wszelkim wsparciem i pomocą. Powodzenia!
Bardzo fajnie się to zapowiada. Gdybym mógł jakoś Ci pomóc służę uprzejmie, choć moja wiedza na temat PPCG i Pythona może nie jest zbyt duża to chętnie się czegoś nowego nauczę :).
Trzymam kciuk-i!
rewelacyjny tekst, życzę powodzenia
Hmm.. Pracowałem z Tobą, więc wiem, że lata, które przeznaczyłeś na PPCG i podobne nie poszły w las. Zacząłeś coś, co teraz ludzie chcą kontynuować. Niejeden chciałby mieć takiego farta :). To, że w życiu się różnie układa i musimy wybierać między ważnymi a ważniejszymi planami i celami to nic nowego. Jeżeli wracasz, cała scena pythonowa zapewne się ucieszy, jak i Twoi starzy współpracownicy. Jeżeli jednak coś się stanie i przystopujesz, Wszystkiego Dobrego :). Pamiętaj, że najważniejszy jesteś Ty i nie możesz niczego robić na siłę.
W każdym bądź razie, ciągle jestem pod mailem, gg, jabberem, telefonem. Wal drzwiami i oknami!
Fajna fura niunio!